Subskrybuj blog

19.03.2016

Kobieta przy oknie

Siedziała przy oknie rozmyślając o mijającym dniu. Wieczór był nadzwyczaj ciepły jak na tę porę roku. Jaka to pora? Ta, która przewija się niezmiennie co roku razem z datą w kalendarzu. To dziwne, że data się zmienia, rok się zmienia, a pora roku zawsze wraca ta sama i przeważnie niczym nowym nie zaskakuje. Tak, jakby świat szedł do przodu, a jednocześnie nie zmieniał się ani na jotę. Jakby szedł miarowo zawsze tym samym krokiem i beznamiętnie mijał kolejne liczby zwane datami.

Opowiadania Introwertyczki

Myślała, że dzisiaj na pewno będzie padać - była o tym przekonana. A jednak nie pada! Niekiedy nawet monotonne pory roku miewają swoje humory. Pogoda bywa kapryśna niczym baba przed okresem. Właściwie to wszystko wokół jest kapryśne, tylko ona jedna przy tym oknie trwała w ten wieczór jako skała niewzruszona. Przekornie bezdeszczowy wieczór, przekornie niewzruszona skała.
Share:

10.01.2016

Andżelika

Zanim przyszła na świat, jej rodzice podjęli bardzo nietypową decyzję. Wcześniej długo się nad nią zastanawiali oraz analizowali wszystkie za i przeciw.
- Czy myślisz, że właśnie tak należy postąpić? Uważasz, że to dobry pomysł? - ojciec miał wątpliwości.
- Tak, to najlepsze, co możemy zrobić. Zobaczysz, że kiedyś będzie nam za to wdzięczny... albo wdzięczna.
- Ale... czy nie sądzisz, że dziecko powinno zostać tutaj z nami? 
- Nie, nie powinno. Będzie mieć najpiękniejsze dzieciństwo, jakie tylko można sobie wymarzyć. Już ja tego dopilnuję! - rzekła stanowczo matka.
- No może masz i rację... W końcu ty wiesz, co dla niego najlepsze.

Opowiadania blogspot

Jak postanowili, tak też zrobili. Kiedy tylko dziecko przyszło na świat, zabrali je awionetką wysoko do chmur. Wśród chmur dziecko zaczęło rozglądać się trochę z ciekawością, a trochę z obawą. Tak samo zaczął rozglądać się ojciec:
- Jesteś pewna, że to dobry pomysł? Może jednak w domu będzie jej lepiej?
- Damy jej na imię Andżelika - matka zdawała się nie słyszeć zadanego przed chwilą pytania.
- Tak, Andżelika to ładne imię - ojciec zauważył, że jego zdanie nie ma znaczenia, więc skapitulował kompletnie.
Share:

07.09.2015

Śniąca

Odkąd sięga pamięcią, każdej nocy prześladował ją w kółko ten sam sen. Miała zawsze ten jeden sen i żadnych innych. Gdy była dzieckiem, myślała, że to normalne i że każdy śni ciągle tak samo. Jednak z biegiem czasu, im więcej rozmawiała z ludźmi, tym bardziej przekonywała się, że jej przypadek jest odosobniony. A więc ludzie każdej nocy mają inne sny... - jak to tak? Czy tak w ogóle można?
Opowiadania blogspot

Co noc powtarzał się dokładnie taki sam schemat: kładła się spać, przykładała głowę do poduszki, wtulała się w mięciutką kołdrę i... przychodził sen, zawsze ten sam.
Share:

10.08.2015

Marietta

Obudziła się w dziwnym nieprzyjaznym miejscu. Wszędzie było cicho i panował półmrok. Przerażająca cisza, przerażający półmrok i ona na twardym stole, a obok chirurgiczne narzędzia. Zaraz, zaraz... Chirurgiczne narzędzia?!? Jak to?!? O nie, tylko nie to! Jakim cudem znalazła się w kostnicy? Przecież żyje, jak najbardziej żyje, czuje się żywa i bez wątpienia jest żywa! Musiała zajść jakaś straszliwa makabryczna pomyłka. Jak to dobrze, że w porę się ocknęła... W przeciwnym razie... strach pomyśleć.

I co teraz? Hmmm... no musi się jakoś stąd wydostać. I to w try miga!

Podniosła się powoli i po cichutku wstała ze stołu. Zobaczyła wielkie szuflady: czy to tam leżą martwi ludzie? I czy to tam właśnie miała trafić za parę godzin? Straszne, aż mrozi krew w żyłach. Chociaż bywalcy tego miejsca i tak już mają wystarczająco zmrożoną.

Opowiadania blogspot

Mimochodem zerknęła na sąsiedni stół. Ech, czy to trup? Gdzie jest wyjście z tego okropnego miejsca, jak się stąd wydostać? Rozejrzała się wokoło, jednak było zbyt ciemno, aby dostrzec drzwi. Co robić, co robić?

Share:

20.07.2015

Benek

Kiedy przyszedł na świat, był niezwykle zauroczony otaczającym go pięknem. Świeciło słońce, zieleniła się trawa, naokoło rosły przepiękne drzewa obdarzone rozłożystymi gałęziami z mnóstwem liści. W powietrzu czuć było niezwykłą świeżość, zaś kolorowe ptaki śpiewały nadzwyczaj radośnie - tak, jakby próbowały prześcignąć się w trelach. Który piękniej śpiewa, który? Ja, ja, ja! Ja jestem najlepszym śpiewakiem!

Po chwili, ciągnącej się niemal w nieskończoność, ujrzał nad sobą kogoś, kogo bardzo dobrze znał - tyle że od wewnątrz. Ujrzał swoją matkę. Wydawała mu się być najpiękniejszym obiektem na całym pastwisku, piękniejszym od słońca, od trawy, piękniejszym od ptaków i drzew. Matka - najbliższa mu osoba, najukochańsza. Dała mu na imię Benek. Dlaczego? Tego nie wiedział. Na uszach miała dziwne żółte kolczyki - i też nie wiedział dlaczego.

Łąka
Share:

03.05.2015

Smutny klaun

Miał wszystko, czego trzeba, aby zostać klaunem doskonałym: śmieszne wdzianko, śmieszne buty, śmieszną peruczkę, śmieszny makijaż. Ponadto znał mnóstwo magicznych sztuczek, iluzjonistyka nie była mu obca. Był pełen energii, zapału i chęci rozbawiania widzów w cyrku.

Opowiadania blogspot

Od zawsze wiedział, że chce zostać klaunem. Ukończył nawet kilka prestiżowych szkół i kursów przygotowujących do tego wspaniałego zawodu. Zawodu? Może raczej powołania.
Share:

08.04.2015

Omega

Nie doświadczyła nigdy innego imienia ani innego statusu. Odkąd sięga pamięcią, zawsze była tylko wilczycą omega. Zawsze na samym końcu, zawsze dostawała same resztki, zawsze dostawała wszystko po wszystkich. Nie znała innego życia.

Ciężko tu nawet mówić o imieniu, omega to nie jest żadne imię. To przekleństwo, stygmat, takie coś, co naznacza - coś na kształt szkarłatnej litery.

Opowiadania blogspot

Jako jedyna w stadzie miała czarne umaszczenie i nikt nie wiedział z jakiego powodu. Reszta stada była szara, a ona jako jedna jedyna miała czarną jak smoła sierść. Miała też ciemne oczy w kolorze ziemi po deszczu, również inne niż cała reszta stada. Jako szczenię myślała, że została podrzucona, ale później doszła do wniosku, że po prostu allele niekiedy sprawiają niespodzianki i ona jest taką właśnie niespodzianką. Albo wilczą czarną owcą - dosłownie i w przenośni. Poza tym wilki nie podrzucają innym swoich młodych, robią tak tylko kukułki.

Share:

16.12.2014

Klarysa

Była jedną z wielu kobiet żyjących w swoim mieście, na swoim osiedlu, na swojej ulicy, w swoim bloku. W każdej kolejce była tylko numerkiem, zajmowała chwilowo określone miejsce w szeregu. W każdym urzędzie była tylko ciągiem drobnych cyferek i byle jakim podpisem na byle jakim papierku. Kiedy szła ulicą, była jedną z wielu osób idących ulicą. Kiedy robiła zakupy, była jedną z wielu osób robiących w sklepie zakupy. Ot, zwykła proza życia.

Opowiadania blogspot

Miasto się zmieniało, poddawało się bez walki bezwzględnemu procesowi urbanizacji. Osiedle sukcesywnie unowocześniało się chcąc podążyć za współczesnym zmechanizowanym światem. Ludzie dostosowywali się do tych przemian licząc na większe niż dotychczas wygody. Mimo tego całego postępu, mimo tych jakże ważnych zmian technologiczno-gospodarczych, w dalszym ciągu istniały numerki w kolejkach, ciągi cyfr i podpisy w urzędach oraz zakupy w pobliskich sklepach. Klarysa nadal była tylko jedną z wielu kobiet żyjących w swoim mieście, na swoim osiedlu, na swojej ulicy, w swoim bloku. Proza życia, tyle że poddana dygitalizacji.

Share:

23.11.2014

Share:

05.10.2014

Wera

Obudziła się, otworzyła oczy. Rozejrzała się i zaraz je zamknęła. Tak, znowu tu jest, znowu jest w tym okropnym miejscu. Nie chciała tu być, zresztą jak co rano.

Opowiadania blogspot

Kraty w oknach, kraty w drzwiach, nawet jej umysł zaczął przypominać jedną wielką żelazną kratę. Ten przerażający chłód... Zimno, tak strasznie jej zimno. Nakryła się mocniej kołdrą.

Share:
Kopiowanie tekstów jest zabronione. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Introwertyczka na Bloggerze Introwertyczka na Wordpressie Introwertyczka na Facebooku Introwertyczka na Twitterze Introwertyczka na Tumblre Introwertyczka na Google Plus Introwertyczka na Youtube Introwertyczka na Weheartit Introwertyczka na Pinterest Kanał RSS bloga Introwertyczka na Bloglovin Introwertyczka na Disqus

Poznajmy się

Moje zdjęcie
Mam na imię Daria i w przestrzeni internetowej jestem głównie nawiedzoną multiblogerką. Założyłam blogi z niezwykle banalnego powodu: po to, aby prezentować publiczności swoją twórczość. Tak się składa, że internet i funkcjonujący w jego ramach blogger oferują taką możliwość, więc czemu z niej nie skorzystać?

W chwili obecnej blogowanie pozwala mi zarówno na wyrażanie siebie, jak i na uporządkowanie swoich rozbieganych myśli. Wciągnęło mnie od pierwszej chwili i nie ukrywam, że sporą większość czasu w sieci poświęcam właśnie prowadzeniu blogów. :-) Mam ich kilka i każdy z nich jest dla mnie ważny.

Zapraszam do dodawania swoich blogów na Blogową Toplistę - najlepszą toplistę blogów w sieci. Zachęcam również do wypowiadania się na forum dyskusyjnym. Zapoznaj się również z moją ofertą w zakresie pomocy blogowej: Ulepsz swój blog z Introwertyczką!.

Poznajmy się jeszcze lepiej

Moja strona internetowa

Zamów powiadomienia o nowościach u Introwertyczki



Newsletter templates by FreshMail











Opowiadania zamieszczone na tym blogu stanowią zbiór autorskich opowiadań jednoczęściowych o charakterze introspekcyjnym, niebehawiorystycznym.

Zgodnie z Ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych opowiadanie jest przedmiotem prawa autorskiego i w związku z tym autorowi opowiadania przysługuje wyłączne prawo do rozporządzania nim na wszystkich polach eksploatacji i do nadzoru nad sposobem korzystania z niego. Oznacza to, iż opowiadania znajdujące się na tym blogu nie mogą być powielane, kopiowane bez zgody autora, czyli mnie.

Zapraszam również do zapoznania się z wierszami mojego autorstwa.

2012 © Opowiadania Introwertyczki. Technologia Blogger.

Archiwalne opowiadania

Introwertyczka na Bloggerze Introwertyczka na Wordpressie Introwertyczka na Facebooku Introwertyczka na Google Plus Introwertyczka na Twitterze Introwertyczka na Youtube Introwertyczka na Pinterest Introwertyczka na Disqus Kanał RSS bloga Introwertyczka na Weheartit Adres e-mail

Moje pozostałe blogi

Wiersze Introwertyczki
Notatki Introwertyczki
Introwertyczka w sieci
Przemyślenia Introwertyczki